Thursday, Dec 14th

Last update06:53:14 AM GMT

RSS
You are here Obywatel Niemcy Niemcy nie odpowiedzą za krwawą pacyfikację

Niemcy nie odpowiedzą za krwawą pacyfikację

Email Drukuj PDF
Paragraf

"Rząd w Berlinie ma wielki powód do radości - inaczej niż sądy najwyższe Włoch, Grecji czy Francji - Sąd Najwyższy w Warszawie poszedł śladem polskiego rządu wydając werdykt na korzyść Niemców a przeciwko własnemu narodowi" - pisze dziennikarka Joanna Mieszko-Wiórkiewicz, znawczyni zagadnień niemieckich w materiale pod wymownym tytułem "Haniebny serwilizm Sądu Najwyższego RP wobec Niemców", opublikowanym na serwisie blogowym Salon24. "Sąd nie wyda wyroku przeciwko obcemu państwu. Prawo międzynarodowe chroni je immunitetem. Zbrodnie hitlerowskie pozostaną bez rekompensaty" - pisze Izabela Lewandowska w piątkowej "Rzeczpospolitej" ("Niemcy nie odpowiedzą za wojenne pacyfikacje").

Sąd Najwyższy piątkowym orzeczeniem (IV CSK 465/09) - czytamy w "Rzeczpospolitej" - zamknął drogę do żądania w polskim sądzie od państwa niemieckiego rekompensaty za krzywdy i szkody wynikłe z bezprawnych akcji Trzeciej Rzeszy przeciwko ludności cywilnej - pacyfikacji, wysiedleń, wywózek itp. Zdecydował o tym wzgląd na immunitet obcego państwa będący - jak przypomniał Sąd Najwyższy - obowiązującą normą zwyczajową prawa międzynarodowego. Chodzi o zasadę, że sądy krajowe nie mogą wyrokować w sprawach przeciwko państwom obcym.

2 lutego 1944 r. niemiecka żandarmeria, w odwecie za pomoc partyzantom, spacyfikowała wieś Szczecyn na Lubelszczyźnie. Niemcy podpalali domy i rozstrzeliwali mieszkańców; w masakrze zginęło ponad 368 osób, w tym 71 dzieci. Sześcioletni wówczas Winicjusz Natoniewski uciekł ciężko poparzony z płonącego domu, później ukrywał się w dole ziemnym. Dziś, 72 letni mężczyzna mieszkająci we wsi Osieki Lęborskie (pomorskie) ma zniekształconą twarz pokrytą bliznami wrażliwymi na słońce i wiatr. W swym pozwie zażądał od urzędu kanclerza Niemiec miliona zł odszkodowania.

W listopadzie 2007 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku odrzucił pozew, powołując się na orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a także tzw. konwencję brukselską, zgodnie z którymi organy jednego państwa UE nie mogą być pozywane przed sąd innego państwa. W maju 2008 r. zażalenie na decyzję SO odrzucił Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Pełnomocnik Natoniewskiego złożył kasację do SN, wnosząc o ponowne zbadanie sprawy.

"Rzeczpospolita": Pełnomocnicy Natoniewskiego złożyli skargę kasacyjną do SN. Odwołali się w niej m.in. do rozporządzenia Rady UE nr 44/2001 o jurysdykcji oraz uznawaniu i wykonywaniu orzeczeń w sprawach cywilnych i handlowych. W myśl tego rozporządzenia, jeśli roszczenia wynikają z czynu niedozwolonego, sprawę można wnieść przed sąd miejsca, gdzie nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Sądu Najwyższego nie przekonały argumenty podnoszone w skardze kasacyjnej.

Teoretycznie Winicjusz Natoniewski może składać pozew w sądzie w Niemczech, wiadomo jednak, że Niemcy konsekwentnie odrzucają takie pozwy, twierdząc, że roszczenia odszkodowawcze nie przysługują poszczególnym poszkodowanym, ale ich krajom.

Orzekał zespół sędziów Sądu Najwyższego w składzie: Tadeusz Ereciński (przewodniczący), Mirosława Wysocka, Kazimierz Zawada (sprawozdawca). (sm)

Źródło: Salon24 / Rzeczpospolita / Onet / Polska The Times

W październiku 2008 włoski Sąd Najwyższy nakazał niemieckiemu rządowi, wypłatę 800 tys. euro rodzinom dziewięciu osób rozstrzelanych w Toskanii w 1944 roku. Niemcy odmówili, wówczas sędzia włoski zagroził zajęciem i zlicytowaniem niemieckich (państwowych) nieruchomości we Włoszech, m.in. Instytutów Goethego. Niemcy odpowiedzieli, że nie wolno ich stawiać przed sądem innego państwa, Włosi odpowiedzieli, że ta zasada prawna nie dotyczy zbrodni przeciwko ludzkości. Sprawa trafiła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież